|  |  Sektor IT w Polsce w ciągu ostatnich 12 miesięcy przeszedł rewolucyjne zmiany będące efektem serii ogromnych połączeń i przejęć spółek, które radykalnie zmieniły oblicze tej branży na tym coraz ważniejszym rynku europejskim. Powołanie nowego rządu było jak zastrzyk energii dla środowiska biznesowego, a najwięksi gracze Europy zaczynają się budzić i przyglądać się temu, co dzieje się w Polsce
 |
| 19.12.2007 To doskonaly moment, ze by pisac o Polsce. "Najwiekszy mandat zaufania publicznego do wprowadzania zmian po roku 1989". Tak Thom Barnhardt, Prezes portalu biznesowego BizPoland.pl opisuje sytuacje polityczna w Polsce, bedaca wynikiem wyrobów do Sejmu, i to mówi zmianie na lepsze.
"Przez ostatnie trzy lata scena polityczna w Polsce byla wyjatkowo niestabilna. Mysle, ze dzieki nowemu rzadowi, nastawionemu pro-biznesowo i pro-unijnie, perspektywy Polski sa bardzo dobre" wyjasnia Filip Krokowski, Dyrektor Generalny firmy Comprex Polska, nalezacej do grupy PC-Ware .
Przykladem, któremu zarówno Krokowski, jak i Barnhardt przypisuja szczególne znaczenie jest infrastruktura. "W zeszlym roku udalo nam sie zbudowac 60 km autostrad, co jest wynikiem zalosnym" narzeka Krokowski. Barnhardt zas opisuje aktualny system drogowy jako "najgorszy w Europie", ale tez z nadzieja wybiega na piec lat w przyszlosc, sugerujac, ze do tego czasu moze sie on zmienic w "jeden z najlepszych w Europie", a Krokowski dodaje, ze do tego czasu planuje sie zbudowac 1300 km autostrad. Obaj panowie zgadzaja sie, ze sila napedowa poprawy infrastruktury sa nadchodzace Mistrzostwa Europy w Pilce Noznej - Euro 2012, organizowana wspólnie przez Polske i Ukraine oraz ponad 60 mld euro funduszy, które w ciagu najblizszych pieciu lat Polska otrzyma od Unii Europejskiej.
"Oprócz tego", mówi Bernhardt, "bedziemy swiadkami naplywu z zagranicy wiekszych inwestycji bezposrednich. Rzeczywiscie, najnowsze raporty dowodza, ze Polska staje sie regionalnym hubem centrów OBR miedzynarodowych koncernów sektora high tech, a jednoczesnie, jak wykazuja ostatnie badania przeprowadzone przez miejscowych analityków PMR, 70% kadry kierowniczej najwiekszych polskich firm branzy IT oczekuje, ze w nadchodzacym roku bedziemy swiadkami wejscia na polski rynek jeszcze wiekszej liczby firm zagranicznych.
"Polska to rynek, którego szukalismy juz od dluzszego czasu" mówi Frank Noack, szef na region wschodni w PC-Ware, jednej z firm, która weszla na rynek od czasu przeprowadzenia 12 miesiecy temu naszego ostatniego badania. Ostateczne wejscie na rynek polski odbylo sie za pomoca przejecia firmy Comparex, firmy obecnej na rynkach Europy Centralnej i Wschodniej oraz w krajach Pólwyspu Iberyjskiego, która, przynajmniej w Polsce, specjalizuje sie w pionowym (niszowym) rynku uslug finansowych, ale widzi tez ogromny potencjal we wspólpracy z sektorem publicznym.
"W tym momencie, biurokracja i nadmierna ingerencja w gospodarke administracji sa w Polsce tak duze, ze przyszloscia rozwoju kraju musza byc projekty IT oraz e-rzad" - mówi Filip Krokowski. Poglad ten znajduje poparcie w polskim planie "Gospodarka innowacyjna", który jako jeden ze swoich celów wymienia wzmocnienie e-rzadu, bedacego jednoczesnie jednym z kierunków, w którym ma poplynac czesc 60 miliardowego zastrzyku euro, który Polska ma otrzymac od Unii Europejskiej.
"W sektorze publicznym jest mnóstwo okazji do inwestowania. Mamy nadzieje wykroic z tego tortu kawalek równiez i dla nas. Do tej pory nasza wspólpraca z sektorem publicznym byla bardzo ograniczona. W kategoriach zasobów, jestesmy mala firma, która jednak zamierza swiadczyc uslugi na rzecz wielkich graczy miedzynarodowych. Powód tego jest prosty: mozemy oczekiwac czytelnych i otwartych standardów zakupów. Pomimo, ze do tej pory udalo nam sie uzyskac kilka zamówien z sektora publicznego, tzn. od Narodowego Banku Polskiego, z naszego punktu widzenia, zamiast koncentrowania sie na klientach z sektora publicznego, gdzie wybór dostawcy moze trwac ponad rok i który roi sie od graczy, z których kazdy chce uszczknac kawalek tego tortu dla siebie, znacznie sensowniej byloby skoncentrowac sie na zadaniowym podejsciem do klientów niszowych, szczególnie z branzy uslug finansowych i telekomunikacyjnych", powiedzial Krokowski.
Niestabilnosc polityczna oznaczala równiez ryzyko zmian priorytetów rzadu w dowolnym momencie. "Nasze zasoby sa zbyt ograniczone, aby skupiac sie na sektorze publicznym. Musimy raczej koncentrowac sie na tym, co zapewnia nam mozliwosci rozwoju firmy" , zgadza sie z tym pogladem Tomasz Alster, Prezes i wlasciciel Altkom Akademia.
"Koncentrujemy sie na projektach dla duzych firm, minimalizujac tym samym ryzyko zachwian biznesowych zwiazanych z gwaltownymi zmianami w polityce", powiedzial. Czasy sie jednak zmieniaja. Zarówno Comparex oraz, jak zobaczymy, równiez duzy dostawca uslug - firma Comarch przygotowuja swoje dzialy zajmujace sie wspólpraca z sektorem publicznym, do udzialu w przewidywanych "zniwach".
Z drugiej strony, Barnhardt, z niecierpliwoscia oczekuje skurczenia sie sektora publicznego oraz ogólnie, mniejszego ingerowania rzadu w gospodarke kraju. "Polska potrzebuje czegos troche w stylu rewolucji Reagana", mówi. A co wiecej, to naprawde moze sie jeszcze zdarzyc. Coraz glosniej slychac w rzadzie glosy mówiace o wprowadzeniu w 2009 roku podatku liniowego. "W rzeczywistosci pewnie nie bedzie to podatek liniowy, poniewaz koalicja prawdopodobnie nie zdecyduje sie na tak radykalne posuniecia. Jednak nowi przywódcy odznaczaja sie liberalnymi pogladami na gospodarke, i wiedza, co to znaczy. Poprzedni rzad nie mial zadnego pomyslu na gospodarke, pozwolil jej wiec na swobodne dryfowania na autopilocie. Nie przedstawili ani jednej inicjatywy na rzecz przyjecia bardziej rozsadnej struktury podatków lub przyspieszenia prywatyzacji, która w mojej opinii powinna byc jednym z priorytetów rzadu" stwierdzil Barnhardt.
Wlasnosc panstwowa, pozostalosc ery komunistycznej, czasami przyjmuje najdziwniejsze formy. "Duzy udzial we wlasnosci panstwowej ma wlasnosc miejska, która oznacza rózne dziwne sytuacje, jak na przyklad posiadanie przez miasto na wlasnosc fabryki mebli. Ponadto, czesto mamy doczynienia z dziwnymi dotacjami. Dopóki jednak nie otrzymaja jasnego polecenia z góry, samorzady nie wycofaja sie z tych inwestycji", mówi Barnhardt.
Wysokosc podatków, to w opinii Barnharda, kolejne kuriozum: "Oprócz odprowadzenia zaliczki na poczet podatku od dochodu osób fizycznych, istnieje jeszcze obowiazek odprowadzenia 45% skladki na fundusz ubezpieczen spolecznych. W przypadku skladek oplacanych przez pracodawców, kazda zlotówka w portfelu pracodawcy oznacza, ze jedna oddal rzadowi. To prowadzi do wielu wypaczen w umowach o prace".
Jednym z tematów ciagle przewijajacych sie w rozmowach dotyczacych polskiej branzy IT jest konsolidacja. Wydaje sie, ze rynek polski osiaga juz ten etap dojrzalosci, na którym malym rybkom jest coraz trudniej przezyc samodzielnie. Najciekawszym wydarzeniem roku pod wzgledem konsolidacji byla mega fuzja dwóch wielkich polskich firm branzy IT - Asseco i Prokomu, ale tez nie byla jedyna. "W samym zeszlym roku bylismy swiadkiem przynajmniej czterech lub pieciu takich transakcji" powiedzial Krokowski z firmy Comparex.
"Wiele firm ma zbyt skomplikowana strukture organizacyjna i walcza ze soba o kawalek tortu, który jest zbyt maly. Uwazam, ze na rynku nie ma dla wielu duzych grach, szczególnie w sektorze aplikacji. Czterech duzych integratorów, kazdy z nich zatrudniajacy po ok. 2000 pracowników to dla tego rynku wielkosc w sam raz. Osmiu to juz za duzo. Na przyklad firma Sygnity, powstala w wyniku polaczenia Computerlandu i Emaxu, w tym momencie przechodzi restrukturyzacje, w wyniku których zostanie odchudzona o okolo 600 miejsc pracy" wyjasnia.
Piotr Piatosa, Wiceprezes oraz szef departamentu rozwiazan telekomunikacyjnych w firmie Comarch, jednym z najwiekszych graczy sektora SI zauwazyl, ze polaczenia maja równiez pewne minusy. "Firma Sygnity, w wyniku polaczenia, jest teraz bardzo slaba. Asseco i Prokom w tej chwili wiele swoje czasu i uwagi poswiecaja na polaczenie. Musza przygotowac swoje firmy oraz ujednolicic kultury obowiazujace w kazdej z nich. Ich dzialalnosc jest skoncentrowana równiez na restrukturyzacji wewnetrznej".
Natomiast Comarch przyglada sie temu z boku i w kazdej chwili jest gotów do wykorzystania momentu slabosci swoich konkurentów. Piatosa, podobnie jak inni, podkresla fakt, ze wspólpraca z sektorem publicznym, która, z uwagi na zawirowania polityczne, przez ostatnie kilka miesiecy zamarla, teraz nabierze nowego impetu. ComputerLand, jak stwierdzil, w przeszlosci odnosil duze sukcesy we wspólpracy z sektorem prywatnym, ale jego nowa postac - firma Signity jest bardzo oslabiona i niezdolna do uzyskiwania nowych zamówien.
Sektor publiczny to jeden z pieciu glównych sektorów dzialalnosci firmy Comarch. Z pozostalych, jeden to uslugi dla niszowej branzy finansowej, "w której w tym roku nastapil spory rozwój", powiedzial Piatosa i dodal: "W tym momencie banki maja duzo pieniedzy i inwestuja w nowe rozwiazania. W tym i w przyszlym roku spodziewamy sie wzrostu przychodu z tej branzy". Inna, kluczowa dziedzina dzialalnosci firmy Comarch jest branza telekomunikacyjna, w przypadku, której Piatosa ma jednak mniej powodów do optymizmu: "Przyszlosc branzy telekomunikacyjnej nas martwi. Obserwujemy spadek przychodów operatorów. Dzieje sie tak zarówno w Polsce, jak i innych krajach Europy. Wielcy operatorzy, jak Deutsche Telekom i O2 musza wprowadzac duze oszczednosci. W Polsce, toczy sie prawdziwa walka pomiedzy monopolista krajowym, zakupionym przez France Telecom, a mniejszymi operatorami".
Aluzje do tej sytuacji poczynil równiez Thom Barnhardt: "Polska sprywatyzowala swój narodowy koncern telekomunikacyjny o szesc lat pózniej niz Wegry, na przyklad i w dodatku sprzedala go France Telecom, której w moim przekonaniu, nie mozna uznac za firme prywatna". Jednak Piotr Piatosa za sluszne uznal powiedzenie kilku cieplych slów pod adresem aktualnej administracji: "Poprzedni rzad wykazal sie aktywnoscia w uregulowaniu rynku telekomunikacyjnego, tak wiec, chcialbym, aby nowy rzad te polityke kontynuowal".
Równiez sektor ESP jest swiadkiem intensywnych dzialan konsolidacyjnych. Na poczatku roku, cztery male firmy przeszly pod parasol ochronny Asseco i stworzyly Asseco Business Solutions, na czele której stanal CEO Romuald Rutkowski. "Do niedawna w Polsce byly setki firm opracowujacych swoje wlasne rozwiazania ERP, ale teraz pozostaly tylko dwie lub trzy duze. Jedyna firma, która dorównuje nam pod wzgledem przychodów jest Comarch" powiedzial Rutkowski. I rzeczywiscie, Piatosa powiedzial nam, ze Comarch wlasnie przejal SAP i, pod wzgledem sprzedazy w tym sektorze, stal sie najwiekszym graczem na rynku. Rutkowski jednoczesnie zaznaczyl, ze po zblizajacym sie przejeciu przez ABS krajowego gracza - Aniki Systems, najwiekszym graczem na rynku bedzie ABS.
Na ten jakze dynamicznym rynek wchodzi równiez Microsoft Dynamics, chociaz Rutkowski zaznaczyl, ze nie w tym momencie, z przychodami na poziomie jednej czwartej przychodów ABS, nie jest to konkurent grozny. Mówiac o dwóch rozwiazaniach ABS dla firm srednich, nalezy zaznaczyc, ze jedno wspólpracuje z produktami Oracle, a drugie z produktami Microsoftu. Wojciech Czupta, z ABS wyjasnia, ze miejscowi prowiderzy systemów ERP oraz CRM zaczynaja zdawac sobie sprawe z tego, ze nie dadza rady dotrzymac kroku duzym graczom i zaczeli przestawianie sie na gwiazdy, które dopiero wschodza. Tak wiec, dla Microsoftu bardzo wazne jest zarzadzanie szybko rozwijajacym sie kanalem pozyskiwania partnerów, gdzie zapotrzebowanie jest bardzo duze.
Microsoft zdaje sobie sprawe z tego, ze najpowazniejsza bariera, przed która stoi jest przepustowosc tego kanalu. W tym roku MBS przyjelo bardziej zformalizowane podejscie do w/w kanalu. "Po raz pierwszy staramy sie zaplanowac strukture rozwoju kanalu. Do tej pory, zakladalismy, ze powinnismy dbac przede wszystkim o jak najszybszy jego rozwój, poniewaz to tam wlasnie byly okazje do rozwoju" powiedzial Wojciech Czupta, kierujacy Rozwojem Biznesu w MBS Poland.
Przyjrzyjmy sie dwóm produktom ERP firmy Microsoft - Dynamics AX i NAV. AX konkuruje z wiekszoscia rozwiazan SAP, troche z Oracle, a czasem równiez IFS. Uwaza sie, ze jego partnerzy, w tej chwili, zdobywaja okolo jednej czwartej zamówien. W przypadku NAV udzial ten jest o wiele mniejszy, ale tez Dynamics NAV jest uwazany za ten produkt, który w przyszlosci, w Polsce, bedzie rozwijal sie najbardziej.
Ale oba rozwiazania maja jeszcze przed soba wiele lat rozwoju. Badania rynkowe oraz plany marketingowe na przyszly rok przewiduja wieksza koncentracje na klientach, wyborze partnerów oraz rekrutacji. Beda potrzebni nowi partnerzy, a dotychczasowi zostana wsparci w rozwoju. Oprócz zastrzyku funduszy w wysokosci 60 mld euro oraz innych, mniej namacalnych, korzysci z czlonkostwa w Unii Europejskiej, przystapienie do niej spowodowalo powstanie, innego, bardziej ambiwalentnego zjawiska emigracji na duza skale. Nie ma dokladnych statystyk na ten temat, ale chyba nikt nie ma watpliwosci, ze zaszla tu znaczaca zmiana demograficzna. Coraz mniejsza podaz pracowników ma rynku pracy nieuchronnie doprowadzila do podniesienia poziomu wynagrodzen: " pensje oraz koszty pracy analityków, informatyków i programistów w ciagu ostatnich trzech lata ulegly podwojeniu", powiedzial Tadeusz Alster. Wojciech Czupta z firmy Microsoft Dynamics powiedzial nam, ze nadal trudno jest znalezc dobrych specjalistów, a pensje rosna co kwartal, ale sytuacja na rynku i tak jest lepsza niz jeszcze szesc miesiecy temu. Moze pensje wzrosly na tyle, aby zatrzymac niektórych w kraju.
Thom Barnhard dostrzegl jeszcze jeden powód do optymizmu; "Moze za kadencji nowego rzadu, jezeli ludzie uznaja, ze rozpoczecie dzialalnosci bedzie troche latwiejsze, albo, ze nie beda musieli placic tak duzych podatków, odplyw pracowników bedzie stopniowo zwalnial. Niemniej jednak nadal nie wyobrazam sobie duzej fali powrotu emigrantów". Do czynników stymulujacych wzrost wynagrodzen doszedl jeszcze jeden: wejscie na rynek polski duzych korporacji miedzynarodowych, takich jak Google, Motorola, Infosys ora Della, który dwa tygodnie temu oglosil otworzenie zakladu produkcyjnego w Lodzi.
Tadeusz Alster z Altkom Akademia, powiedzial na temat braków pracowników na rynku polskim najwiecej: "Ludzie zaczeli wyjezdzac do pracy w Irlandii nawet jeszcze przed przystapieniem Polski do Unii Europejskiej. W ten sposób stracilismy 20 pracowników. Teraz, mlodzi i mobilni informatycy wyjezdzaja z Polski bez jakichkolwiek przeszkód formalnych. Z drugiej strony, informatyk, który w Polsce zarabia miesiecznie 1 700 euro, nie wyjedzie z kraju zeby gdzie indziej zarobic tyle samo. Wyjezdzaja, jezeli za granica moga zarobic duzo wiecej. Informatycy pracujacy za granica szybko osiagaja poziom standardowego wynagrodzenia oferowanego w kraju, w którym pracuja".
Piotr Piatosa równiez zgadza sie z tym stwierdzeniem: "Pracownikom, których wysylamy na wdrozenia za granice, musimy zaplacic tyle, ile zarobiliby pracujac w danym kraju". Obaj panowie zgodzili sie, ze presja na podnoszenia wynagrodzen rosnie przez wejscie na rynek duzych graczy miedzynarodowych: "Coraz wiecej globalnych graczy otwiera swoje biura w Polsce - Google, Motorola oraz dwie firmy Indyjskie, a wymienilem tylko tych, który weszli na nasz rynek niedawno", powiedzial Alster. To spowodowalo "duze zmiany na polskim rynku pracy", potwierdza Piatosa. "W tej sytuacji, zdecydowalem sie na wyksztalcenie i przygotowanie ludzi na mój wlasny koszt, przy pomocy Altkom Akademia. Wlasnie konczymy etap pilotazowy tego projektu. Fundujemy cztero-miesieczne stypendia, a pod koniec nauki, angazujemy naszych studentów w realizacje biezacych projektów"
To, czy tak aktywne podejscie do problemu bylo koniczne, podlega dyskusji, ale jezeli poslucha sie wypowiedzi Romualda Rutkowskiego, CEO w firmie Asseco Business Solutions (ABS), który powiedzial nam, ze: "Polskie uczelnie wypuszczaja coraz wiecej i wiecej informatyków i programistów. W tym momencie, dla mlodych Polaków jest to bardzo atrakcyjna sciezka kariery zawodowej. Dodatkowo, ludzie wchodzacy na rynek pracy prezentuja wysoki standard.". Ponadto, podkreslil fakt, ze ABS jest atrakcyjnym pracodawca, oferujacym swoim pracownikom czytelne sciezki rozwoju zawodowego. Inna firma dbajaca o swoja atrakcyjnosc dla potencjalnych pracowników jest Atos Origin. Jej CEO na Niemcy oraz Europe Centralna - Peter t’Jong, powiedzial nam: "Nie mamy zadnych problemów z zatrzymaniem pracowników oraz przyciagnieciem nowych". George Dziedzic, CEO brytyjskiej spólki Foster MacCallum, zajmujacej sie kojarzeniem partnerów biznesowych, równiez dolozyl swój glos do chóru osób chwalacych polski system edukacji, mówiac, ze "produkuje on dobrze wykwalifikowanych pracowników, a poniewaz koszty nie sa jeszcze takie duze, to fakt ten przyciaga do Polski wiele firm zagranicznych".
Dzieki mozliwosci spojrzenia na polski rynek z perspektywy Wlk. Brytanii, George Dziedzic podkreslil znaczenie kanalu w Polsce, mówiac nam: "Wielkie koncerny miedzynarodowe nadal przenosza do Polski preferowane przez siebie systemy, które wymagaja jednak wsparcia lokalnego. W Polsce nie ma zadnej z wielkich miedzynarodowych firm konsultingowych - Accenture, Capgemini, LogicaCMG sa w Polsce nieobecne, poniewaz lokalni gracze bardzo dobrze wywiazuja sie ze swojej pracy. Niemniej jednak wielkie firmy miedzynarodowe przymierzaja sie do zakupów w Polsce:.
Dodal: "outsorcing dopiero zaczyna zdobywac popularnosc. W tej chwili z outsourcingu korzystaja wylacznie duze banki oraz towarzystwa ubezpieczeniowe:. Peter t’Jong poparl go mówiac: "W Europie Zachodniej, outsorcing stanowi ponad 40% rynku IT, podczas, gdy w Polsce udzial ten utrzymuje sie nadal na poziomie ponizej 20%, co sprawia, ze rynek ten jest dla polskich firm mlody, ale równiez dynamiczny, co roku rosnacy o ponad 20%, co potwierdza gotowosc firm do outsourcingu".
Rada Miasta na czele przemian dzieki unowoczesnieniu swojego systemu IT.
Rada Miasta Krakowa jest jedna z najbardziej zaawansowanych w stosowaniu rozwiazan informatycznych rad miejskich. Rozwiazania informatyczne staly sie wazna metoda interakcji Rady z obywatelami oraz biznesem. Kraków szczyci sie dluga tradycja w tym zakresie. Jako jedno z pierwszych miast wprowadzilo komputerowa ksiegowosc oraz nieustannie rozwijalo swoje systemy informatyczne.
W celu dysponowania efektywnym systemem, którym Rada moze poszczycic sie dzisiaj, cala infrastruktura informatyczna Rady zostala ostatnio poddana gruntownemu remontowi. Departament ds. informatyki zdecydowal o koniecznosci przeprowadzenia wielu projektów naraz, co wymagalo precyzyjnego planowania organizacyjnego, prawnego i finansowego oraz planowania operacyjnego ze stron departamentu IT.
Po pierwsze, unowoczesniono komputery pracowników Rady, z których wiekszosc miala przy najmniej piec lat. Jednym z efektów tej modernizacji bylo przekonanie pracowników, ze za nieefektywnosc systemów IT Rady wine ponosily nie tylko stare komputery. Coraz wiecej osób sklanialo sie ku wnioskowi, ze zmiany wymagala cala infrastruktura.
W tych warunkach, mozliwe bylo rozpoczecie planowania drugiej fazy programu, którego celem byla zmiana infrastruktury IT. Druga faza równiez zostala podzielona na etapy. Najpierw, w okresie okolo 10 tygodni, zainstalowano super wydajny serwer centralny - wieloprocesorowy serwer HP Integrity Superdome, który moze byc poszerzony do 128 procesorów, z pojemnym Disc Array na potrzeby instalacji aktualnych oraz przyszlych aplikacji. Jednoczesnie, wymieniono infrastrukture sieci w centrum danych Rady, wraz z montazem rozbudowanego zasilacza elektronicznego niezbednego do obslugi nowych urzadzen.
Trzecia, i najbardziej skomplikowana operacja, bylo przeniesienie danych z bazy danych Oracle 7.3.4 do Oracle 9i. Marta Nowak - Dyrektor w Radzie Miasta Krakowa wyjasnia: "Zamkniecie starej bazy danych bylo mozliwe wylacznie w piatek, po zakonczeniu pracy. Nowa baza danych musiala zostac zaladowana do nowego oprogramowania oraz srodowiska sprzetowego, tak, by w poniedzialek rano obywatele mogli byc normalnie obslugiwani. Polaczone ryzyko projektu bylo ogromne, szczególnie ze wzgledu na krótki czas na przeniesienie danych. Jednak, nie bylo innego wyjscia. Stary system osiagnal juz granice produktywnosci. Z punktu widzenia uzytkowników, równiez jakosc wymagala natychmiastowej poprawy".
Efekt nie budzi zadnych watpliwosci: "Po wprowadzeniu nowej infrastruktury, czas obslugi mieszkanców, w niektórych departamentach, skrócil sie dziesieciokrotnie. Dopiero teraz widac, jak bardzo Rada potrzebowala rozbudowy systemu" powiedziala Dyrektor Nowak.
Partner HP - firma Wasko S.A. wykonala kawal dobrej roboty. "Gorace podziekowania pod adresem dostawców sprzetu oraz integratorów. W najwazniejszych momentach wykorzystali swoja wiedze i doswiadczenie zdobyte podczas realizacji innych projektów, co zaoszczedzilo nam wiele czasu", powiedzial Prezydent Miasta Krakowa - Jacek Majchrowski.
NASZA ANALIZA
Polska ma szanse na wspaniala przyszlosc. Jej gospodarka, ignorowana przez poprzedni rzad, rozwija sie w tempie 5% rocznie, a bezrobocie, w ciagu ostatnich dwóch lat, spadlo z poziomu 17,6 do 12%. Majac nowy, pro-rynkowy rzad, sprawy moga isc tylko ku lepszemu.
Branza IT jest w polowie transformacji opierajacej sie na konsolidacji, która zwiekszy efektywnosc branzy oraz umozliwi firmom odnoszacych wieksze sukcesy konkurowanie z firmami miedzynarodowymi, które coraz agresywniej zaczynaja poczynac sobie na tych ciagle rozwijajacym sie rynku.
Polski system edukacji daje nadzieje, ze kryzys z podaza pracowników, którego niektórzy sie obawiaja, zostanie zazegnany, a fundusze z Unii Europejskiej, przygotowanie do Mistrzostw Europy w Pilce Noznej EURO 2012 oraz coraz wieksza swiadomosc potrzeby wprowadzenie e-rzadu beda stanowily sile napedowa gwaltownego wzrostu wydatków sektora publicznego na technologie informatyczne. Wystarczy nie przeszkadzac.
|
|  |
|
|